with 1 komentarz

Zastanawiam się dlaczego pochylamy się nad tematem dopiero, gdy stan jest już tak poważny. To że był, jest i będzie wiemy, ale czy podejmujemy jakieś czynności zaradcze? Kto z nas może powiedzieć, że zwraca na to uwagę w codziennym życiu? Myślę, że nieliczni, choć przecież problem dotyczy nas wszystkich. Ile jest działań w naszym codziennym życiu, które mają na celu zmianę tej sytuacji? A przecież jest nas tak potężna ilość, że gdyby każdy podjął choć jedno maleńkie działanie, wspólnie osiągnęlibyśmy tak wiele. Podobnie jest z innymi tematami. Dlaczego rodzaj ludzki jest tak skonstruowany, że zna problem, boleje nad nim, ale nic z tym nie robi?

Jakie działanie podejmiesz dziś w temacie?

 

9. Sty, 2017

Follow Aneta:

Latest posts from

One Response

  1. Marika
    | Odpowiedz

    Niestety dbamy tylko o swoje. Nie rozumiemy że tak samo ważne jest to co wspólne.
    Nadzieja w małych działaniach i mówienia o nich najbliższym, uczenia dzieci.

Leave a Reply