with Brak komentarzy

Ocena potrafi być drastyczna w skutkach. Wydając opinię o innym człowieku, możemy go wzmocnić, ale również głęboko zranić. Łatwo jest oceniać innych, gorzej już samych siebie. Pozostaje jeszcze pytanie na ile jest to uczciwe? Wiedząc, że do końca sami nie dostarczamy otoczeniu tego co powinniśmy, z taką lekkością oceniamy w tym zakresie innych? Dlaczego w pierwszej kolejności nie weryfikujemy samych siebie? Wybielamy się, tłumaczymy przed sobą, by ugruntować alibi dla naszych zachowań. To kompletnie bez sensu. Okłamywanie otoczenia przychodzi z taką łatwością. Ba nawet samych siebie. Ale wcześniej, czy później dojdziemy do tego jak obłudne jest takie postępowanie. Samych siebie bowiem nie okłamiemy na długo. To jedynie pozorne uśpienie własnej czujności. Z czasem i tak dojdziemy do tego jak złym posunięciem było takie postępowanie. Sami zauważymy jak wiele złego jest w naszym postępowaniu.

Zacznijmy zatem ulepszać świat i wymagać najpierw od samych siebie. Jak już nasze „podwórko” będzie uporządkowane, szukajmy wad i uchybień u innych. Będzie to znacznie rozsądniejsze, poza tym zdobyte doświadczenie będzie mogło spełnić miano inspiracji dla innych. Będziemy mogli ze spokojem sumienia polecić rozwiązania, które sami zastosowaliśmy. O ile lepszy będzie ten świat, jeśli każdy najpierw zrobi porządek z sobą. Może nawet okaże się, że nie ma czego wytknąć innym, gdyż każdy sam zajął się własnym ładem życiowym?

 

19. Lu, 2017

Follow Aneta:

Latest posts from

Leave a Reply